Archive of ‘cykl postów’ category

Jak zbudowana jest skóra czyli podstawy kosmetologii

Tak jak wspomniałam Wam w poprzednim wpisie TUTAJ chcę abyście byli w pełni świadomi jak to jest z tym starzeniem i dlaczego nie do końca należy ufać firmom kosmetycznym. Znając podstawy i dokładną budowę skóry łatwiej będzie Wam ocenić co NAPRAWDĘ na nią zadziała i co da radę przez nią przeniknąć. Ok, zatem zacznijmy od początku: Skóra wbrew pozorom jest bardzo skomplikowaną strukturą wyposażoną w szereg komórek pełniących wiele różnych funkcji, naczyń krwionośnych, zakończeń nerwowych itd. Aby łatwiej było to zrozumieć wyobraźmy sobie przekrój poprzeczny przez skórę, oczywiście pod mikroskopem ;) Skóra składa się z 3 podstawowych części: naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej. budowa_skory W pierwszej kolejności omówimy NASKÓREK. Jest on najbardziej zewnętrzną warstwą skóry. To właśnie on ulega regularnemu złuszczeniu jego najbardziej zewnętrzna warstwa- rogowa to właśnie te „suche skórki” na twarzy czy łydkach itp. Naskórek składa się z kilku warstw. Ta najbardziej zewnętrzna (złuszczająca się) to warstwa rogowa. W niej komórki są spłaszczone, martwe i ułożone są bardzo niespójnie i wielowarstwowo dzięki temu łatwo ulegają złuszczeniu. (o rogowaceniu napiszę więcej w kolejnym poście.) Pomiędzy tymi martwymi komórkami występują bakterie, które żyją w symbiozie z naszym organizmem (zdarzają się także bakterie szkodliwe np. w trądziku, ale o tym innym razem). Poniżej warstwy rogowej występuje warstwa jasna. Ona również jest martwa (czyli jej komórki są pozbawione jąder komórkowych). Jest bardzo wąska, wypełniona białkiem- eleidyną. Warstwa ta występuje jedynie w obrębie dłoni i stóp.Kolejną warstwą jest warstwa ziarnista. Składa się z kilku rzędów rombowatych komórek wypełnionych ziarnami białka- keratochialiny, które blokuje czerwone zabarwienie skóry. Warstwy tej brakuje np. na ustach stąd ich czerwone zabarwienie. W tej warstwie zaczyna się proces rogowacenia oraz tworzy się cement międzykomórkowy. Cement ten to nic innego jak spoiwo łączące komórki. Cement zbudowany jest z ceramidów, steroli,kwasów tłuszczowych i węglowodorów oraz NMF czyli naturalny czynnik nawilżający w skład którego wchodzą: aminokwasy, mleczany, cukry i mocznik oraz pierwiastki- sód, wapń,potas i magnez. NMF ma zdolność wiązania wody i zatrzymywania jej w naskórku, dlatego jest niezbędny w nawilżaniu skóry. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia konsumenta, bowiem wiele kremów zawiera składniki cementu i NMFu. Mają one za zadanie nawilżyć i uszczelnić naszą skórę ( o tym więcej już niedługo). Kolejną warstwą jest warstwa kolczysta. Składa się z kilku warstw wielobocznych żywych komórek połączonych ze sobą mostkami- desmosomami.To pierwsza żywa warstwa naskórka. Pomiędzy komórkami znajduje się cement. Popularnie mówi się, że tworzą razem układ „cegły i zaprawy” (cegła- komórka, zaprawa- cement międzykomórkowy). Najbardziej głęboką warstwą naskórka jest warstwa podstawna. Jest to druga żywa warstwa naskórka. Stanowi ona rząd pojedynczych, ściśle przylegających do siebie komórek (keratynocytów). Mają one zdolność dzielenia się dzięki czemu naskórek regularnie ulega odnowie. (złuszczanie->wytwarzanie nowych komórek). W warstwie tej znajduje się także kilka wartych uwagi komórek: melanocyty to komórki pochodzenia nerwowego. Wytwarzają one barwnik melaninę i oddają go do warstwy podstawnej. Melanina jest barwnikiem skóry, włosów a nawet tęczówki oka. Kolejnymi komórkami są komórki Merkla które są swoistymi receptorami dotyku w naskórku. Dzięki nim odbieramy bodźce czuciowe, ponieważ łączą się z wolnymi zakończeniami nerwowymi (istotna informacja przy analizowaniu neurokosmetyków). W warstwie podstawnej mamy do czynienia także z komórkami zwanymi komórkami Langerhansa. Są to komórki odpowiadające za reakcje alergiczne skóry. To one wytwarzają przeciwciała, gdy któryś ze składników naszego kosmetyku im się „nie spodoba”. Poniżej warstwy podstawnej znajduje się cienka błona łącząca ją ze skórą właściwą. Jest to tzw. granica skórno-naskórkowa. Błona ta jest falista. Wypełnia ją bezpostaciowa substancja. W procesie starzenia błona spłaszcza się, a skóra staje się bardziej wiotka.  Pod naskórkiem znajduje się SKÓRA WŁAŚCIWA. Jest ona zbudowana z dwóch warstw wewnątrz których odnajdziemy naczynia krwionośne,zakończenia nerwowe i liczne komórki. To właśnie w tej warstwie umiejscowione są przydatki skóry takie jak cebulki włosowe czy macierz paznokcia. Pierwszą warstwą skóry właściwej jest warstwa brodawkowata zbudowana z charakterystycznych wpukleń w głąb naskórka zwanych brodawkami. Brodawki są wyposażone w ciałka dotyku oraz naczynia krwionośne odżywiające komórki. Odnajdziemy tu fibroblasty- komórki produkujące kolagen; histocyty- komórki układu odpornościowego skóry; komórki tłuczne- produkujące hormony tkankowe. (Niektóre składniki aktywne, które odnajdziemy w kremach przeciwstarzeniowych mają za zadanie pobudzić fibroblasty do produkcji kolagenu). Drugą warstwą skóry właściwej jest warstwa siateczkowata, która przylega bezpośrednio do tkanki podskórnej. Charakteryzuje się zbitą strukturą włókien kolagenowych. Prócz nich odnajdziemy tu także inne włókna- elastynowe i drobne retikulinowe. Wszystkie te włókna są zanurzone w żelowej substancji- kwasie hialuronowym. Warto zatrzymać się chwilę przy tej substancji. Kwas hialuronowy jest polisacharydem o niezwykłych właściwościach zatrzymujących wodę w skórze. Jest dodawany do prawie wszystkich kosmetyków mających nawilżać i zahamować procesy starzenia. Występuje naturalnie w skórze (patrz powyżej) jednak z wiekiem jego ilość maleje. Występuje także jako główny składnik mazi stawowej. Zaletą jego zastosowania w skórze jest jego biozgodność z organizmem ludzkim- nie ma szans być uczulonym na kwas hialuronowy. Służy także jako miejscowy wypełniacz ust czy zmarszczek w medycynie estetycznej. Za bodźce czuciowe odbierane w skórze właściwej odpowiadają ciałka Krausego (zimno), ciałka Ruffiniego (ciepło), ciałka Meissnera (intensywność dotyku- nacisk) oraz receptory umiejscowione w mieszku włosowym. Na granicy skóry właściwej i kolejnej warstwy- tkanki podskórnej przebiegają tętnice i żyły tworząc splot głęboki od którego odchodzą naczynia rozgałęziając się na coraz drobniejsze naczynka i odżywiając komórki. Tak jak wspomniałam wcześniej w skórze właściwej są zakotwiczone jej przydatki. Są to gruczoły łojowe i potowe, włosy oraz paznokcie. Nie będę się zagłębiać w tym poście w ich dokładną budowę, powiem jednak, że specjaliści wykorzystują ujścia gruczołów i mieszków włosowych do łatwiejszego przenikania składników kosmetyków. Wynika to z braku bariery skórno-naskórkowej. Tkanka podskórna zbudowana jest z sieci włókien kolagenowych tworzących komory wypełnione tkanką tłuszczową, naczyniami krwionośnymi i włóknami nerwowymi. Pełni ona funkcję ochronną, jest źródłem energii. Jeśli doczytaliście do końca to gratuluję :) W kolejnym wpisie opowiem trochę o procesie rogowacenia i jego znaczeniu dla stanu naszej skóry.  Jeśli macie jakieś uwagi/pytania to zapraszam do wypowiedzi w komentarzach :) 78

Spis zdjęć: 1-  http://www.floslek.pl/52,budowa-i-znaczenie-skory.html 2- http://www.collife.pl/collife.php?lang=pl&id_strony=51

Jak to jest z tym starzeniem skóry

Skóra człowieka na przestrzeni lat ulega zmianie, którą nazywamy procesem starzenia. Jednym z głównych gałęzi rozwoju kosmetologii jest właśnie zapobieganie tym procesom. Kosmetyki przeciwstarzeniowe, anty-aging, przeciwzmarszczkowe, liftingujące i rewitalizujące skórę dojrzałą generują największe zyski w całej kosmetycznej branży. Nic dziwnego, w końcu każdy, niezależnie od płci czy wieku marzy o tym, by zachować młody wygląd jak najdłużej.

Niestety niewiele osób ma świadomość, że dużo lepiej jest działać prewencyjnie, a nie leczyć skutki jakimi są znienawidzone zmarszczki. Gdyby każdy, od dziecka dbał o skórę, używał odpowiedniego kremu, chronił ją przed słońcem i stosował filtry UV pierwsze zmarszczki pojawiłyby się dużo później. Brak elementarnej wiedzy powoduje, że wydaje nam się, że po kupieniu przeciwzmarszczkowego kremu i stosowaniu go codziennie przez miesiąc nagle nasz skóra stanie się taka jak 20 lat temu. Nic bardziej mylnego. Skóra jest skomplikowaną strukturą, w której odbywa się szereg procesów biologicznych i działanie jednego kremu nie zdziała cudów. Musimy pamiętać także o innych czynnikach takich jak: racjonalna dieta, zdrowy styl życia, picie 1,5 l wody dziennie, sport i masaż.

face_puzzle_cover

źródło: http://zlotenici.eu/

Koncernom kosmetycznym nie będzie na rękę informować o tym, że należy dbać o skórę już u małych dzieci (mam tu na myśli stosowanie np. nawilżających kremów), ponieważ zmniejszy się popyt na to co najlepiej się sprzedaje czyli kremy, sera i ampułki przeciwstarzeniowe.

Popadliśmy w paranoje stosując się ściśle do zasad opisanych na opakowaniu kremu: 20+, 30+ 40+ czy 50+. Dlaczego nigdzie nie ma kremów 5+ czy 10+? Dla dzieci znajdziemy jedynie filtry przeciwsłoneczne, których reklam raczej się nie dopatrzycie. Tak naprawdę nie liczy się to czy na kremie mamy 20+ czy 50+. Dwudziestolatka używająca kremu 50+ nie dostanie z tego powodu zmarszczek. Jednym z powszechnych mitów jest mit o „rozleniwionej skórze” młodej dziewczyny, która stosowała krem niedopasowany do swojej grupy wiekowej. TO NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Oczywiście nie ma sensu podawać 15latce liftingujących składników, ale intensywnie nawilżające kremy dla 30latek są jak najbardziej wskazane w KAŻDEJ GRUPIE WIEKOWEJ.

wpid-sposob-na-starzenie-czyli-krem-przeciwzmarszczkowy-f12329c76e3a8300120c1484afbee59a

źródło: http://www.womanlypage.com/

Podstawą jest CZYTANIE SKŁADU KOSMETYKU. Okazuje się czasem, że krem 20+ jest bogatszy w aktywne składniki niż ten dla przedziału wiekowego 50+. Dlatego warto patrzeć co dokładnie nakładamy na naszą buzię. Dlaczego niby to co jest w kremie 50+ miałoby nam zaszkodzić? Nie dajmy się omamić i wmówić, że ktoś wie od nas lepiej. Czytajmy, analizujmy, zgłębiajmy.

Aby Wam trochę pomóc ruszam z cyklem postów o skórze i procesach w niej zachodzących. Wytłumaczę Wam dlaczego i jak się starzejemy oraz jak możemy hamować ten proces. Jeżeli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach. Postaram się rozjaśnić Wam wszelkie wątpliwości :)

Zdrowe przepisy kulinarne idealne na zimę

Wybaczcie moją nieobecność, ale przygotowania do świąt i wyjazd Sylwestrowy kompletnie zaabsorbowały mój czas. Dziś to już ostatni post z cyklu My Się Zimy Nie Boimy. Tym razem zupełnie inna tematyka bo nie kosmetyczna tylko kulinarna. Od razu zaznaczam, że żaden ze mnie kucharz ;) Czekałam z tym postem do okresu poświątecznego, żeby przedstawić Wam mój osobisty detoks . Jak co roku prawie każdy z nas przegina z jedzeniem w Święta, a co niektórzy folgują sobie i w Sylwestra. ;) 
Nowy Rok to czas postanowień i czas na odnowę zarówno ciała jak i umysłu więc czemu nie zacząć od oczyszczania?
Wybrałam dzisiejszy dzień, ponieważ mam odrobinę wolnego i nie idę do pracy. Wam także radzę, jeśli planujecie taki detoks pozostać tego dnia w domu. Pozwoli Wam to na wyciszenie się, spokojne przygotowanie posiłków.
Dzień zaczęłam od szklanki ciepłej wody z cytryną 20 min przed śniadaniem. Wycisnęłam sok z połówki i dodałam do szklanki ciepłej przegotowanej wody. Napój jest dość kwaśny, można więc dodać łyżkę miodu. Dlaczego jest to takie ważne? Woda z cytryną wspomaga pracę układu pokarmowego i wspomaga samooczyszczanie organizmu z toksyn. Poprawia odporność i działa antyoksydacyjnie, a zatem pomaga także w walce o piękną skórę ;)
Na śniadanie zjadłam koktajl pomarańczowy z siemieniem lnianym. Przepis jest banalnie prosty: blendujemy razem sok wyciśnięty z jednej pomarańczy, jogurt naturalny, 2 łyżki siemienia, 2 łyżki otrębów, 2 łyżki amarantusa, 4 migdały. Pycha!

(więcej…)

Zimowe zabiegi w gabinecie kosmetycznym

Tak jak już wspomniałam we wcześniejszych postach- zimą nie powinniśmy zaniedbywać naszej skóry. Czasem potrzebna jej będzie specjalistyczna pomoc, by pierwsze promienie wiosennego słońca nie ukazały nam fatalnych i nieodwracalnych skutków naszych zaniedbań.
Gabinety kosmetyczne oferują szeroką gamę zabiegów zimowych. Są wykonywane na kosmetykach o bogatszym, odżywczym składzie. Mają za zadanie chronić przed mrozem, uszczelnić warstwę lipidową, nawilżyć skórę wysuszoną centralnym ogrzewaniem. Należy jednak pamiętać, że przynoszą one najlepsze efekty kiedy są WYKONYWANE W SERIACH. Taki pakiet np. 5 zabiegów poprawi dogłębnie stan naszej skóry, zaś wykonany jednorazowo polepszy wygląd cery krótkotrwale np. przed wielkim wyjściem.
Zaletą korzystania z usług kosmetologa jest także fakt, że preparaty na jakich pracuje się w gabinetach to profesjonalne linie, posiadające wyższe stężenie substancji aktywnych- a co za tym idzie działają skuteczniej. Bezcenna jest także porada specjalisty. Z własnego doświadczenia widzę jak często pacjenci stosują preparaty niekoniecznie pasujące do ich typu cery, bądź też pogubili się wśród szerokiej gamy produktów w drogeriach. Ponadto w gabinetach można zakupić kosmetyki z linii profesjonalnej ale do pielęgnacji domowej. Są to kosmetyki niedostępne w drogeriach, zazwyczaj bardzo dobrej jakości (ponieważ gabinety nie chcą firmować swoją nazwą słabego produktu). Najczęściej jest to kontynuacja serii zabiegów w gabinecie (np. zabieg krzemowy w gabinecie, a do tego krem krzemowy do pielęgnacji domowej).

Kto z nas nie chce pięknie wyglądać w Wigilię czy w Sylwestra? Dlatego warto zacząć kurację już w listopadzie, a dla spóźnialskich przygotowane są zabiegi Ekspress czy też Bankietowe, stosowane przed wielkim wyjściem. Salony często oferują ciekawe promocje z okazji świąt. Są to np.

  • seria 5 czy 10 zabiegów gdzie 6 lub 11 jest gratis 
  • przy wykupieniu 5 zabiegów, 30 % rabatu na inny zabieg
  • darmowy zabieg w przypadku przyprowadzenia nowego klienta na zabieg 
  • drobny gratisowy zabieg dla każdego klienta, który zapisze się w określonym czasie

Warto rozglądać się za takimi promocjami, są one często bardzo korzystne!

A teraz przechodzimy do zabiegów wartych uwagi:


Zabieg parafinowy na dłonie

Jest idealnym rozwiązaniem dla suchych, zniszczonych i popękanych dłoni. Parafina ma właściwości natłuszczające, regenerujące i okluzyjne. Jest to bardzo przyjemne, parafina jest ciepła, otacza nasze dłonie i powoduje, że pod wpływem ciepła pory skóry otwierają się i pozwalają na przenikanie substancji z kremu, który jest nałożony pod parafinę. Po jej zdjęciu skóra jest gładka, przyjemna w dotyku i natłuszczona. Zabieg wykonywany w serii ochroni naszą skórę przed mrozem i chłodem nie pozwalając na to by stała się ona szorstka i popękana. Przy tym zabiegu wykonuje się początkowo peeling by pozbyć się martwego naskórka, następnie wykonuje przyjemny masaż by pobudzić krążenie i rozluźnić mięśnie i stawy. Następnie na dłonie nakłada się grubą warstwę odżywczego kremu i tak przygotowane dłonie zanurza w parafinie. Po 20 minutach usuwa się parafinę, a resztki kremu wsmarowuje w skórę. Zabieg jest stosunkowo tani i wykonywany niemalże w każdym gabinecie. Zimą często w promocyjnej cenie.




Kwasy owocowe

Przy ich użyciu wykonuje się peeling kwasowy zwany inaczej eksfoliacją kwasową. Jest to zabieg kosmetyczny lub medyczny, w zależności od rodzaju kwasu i jego stężenia. Wykonuje się go jesienią i zimą ponieważ uwrażliwia skórę na działanie promieni słonecznych. Dlatego tak ważne jest by po tym zabiegu stosować wysokie faktory filtrów. Zabieg stosuje się w celu poprawy wyglądu skóry która boryka się z przebarwieniami, zmarszczkami (szczególnie tymi które powstały na skutek słońca np. po intensywnym opalaniu), poprawienia wyglądu blizn, zredukowania plam starczych i piegów, i przy skórze problematycznej czyli np. trądziku grudkowo-krostkowym (zwęża pory, działa antybakteryjnie).
Działanie kwasów opiera się na stopniowym złuszczaniu komórek, pobudzeniu procesu regeneracji i odnowy komórkowej. „Nowa” zregenerowana skóra jest pozbawiona przebarwień, a zmarszczki ulegają spłyceniu. Efekty po serii zabiegów przy użyciu kwasów potrafią być naprawdę spektakularne! 

Mezoterapia mikroigłowa

Zabieg polega na wprowadzeniu w głąb skóry substancji aktywnych przy pomocy mikronakłuć, dzięki czemu wprowadzone substancje aktywne przenikają lepiej omijając barierę naskórkową (która nie przepuszcza wiele substancji nałożonych na powierzchnię skóry). Dodatkowo proces nakłuwania wpływa korzystnie na przebudowę skóry, pobudza komórki do regeneracji, a nałożone odpowiednie koktajle substancji aktywnych mają szerokie spektrum działania w zależności od potrzeb pacjenta. Mogą działać: nawilżająco, odżywczo bądź też rozjaśniająco. Skóra po zabiegu jest zaczerwieniona i lekko spuchnięta. Zabiegowi towarzyszy lekka bolesność (mikronakłucia), ale zdecydowanie jest wart poświęcenia ;)


Mikrodermabrazja

Zabieg polega na równomiernym i kontrolowanym złuszczaniu naskórka warstwa po warstwie. Wykonuje się to przy użyciu diamentowej głowicy osadzonej na metalowej rączce połączonej z gumowym wężem i pompą zasysającą. Diamentowa głowica ściera martwy naskórek, zaś pompa wciąga go wewnątrz niczym „odkurzacz” ;) Zabieg  jest bezbolesny, powoduje lekkie zaczerwienienie naskórka. Skóra po zabiegu jest gładka, promienna, spłyceniu ulegają drobne zmarszczki, przebarwienia rozjaśniają się, skóra jest oczyszczona i świeża, zmniejszają się rozstępy, ponadto w wyniku usunięcia wierzchniej części naskórka dochodzi do przyspieszenia procesów regeneracji, tworzenia się nowych komórek, wzrostu syntezy włókien kolagenowych i elastynowych, a także dochodzi do ułatwienia przenikania substancji aktywnym z maski, która jest nakładana po wykonaniu mikrodermabrazji.

PODPIS

Zimowe kąpiele

Każdy z nas uwielbia poddać się długiej i ciepłej kąpieli gdy na dworze trzaska mróz. Przypomnij sobie swoje stopy marznące na przystanku, obolałą szyję od przykurczania ramion. Ten zimny wiatr przebiegający wzdłuż kręgosłupa, zmarznięte dłonie i nos… W takiej chwili marzymy już tylko o tej kąpieli, odrobinie przyjemności, która może stać się rytuałem. 
Zapal świecę w łazience, przygaś światło, puść swoją ulubioną muzykę i skup się na sobie. Możesz zabrać do łazienki ulubioną książkę i herbatę. Odetnij się na chwilę od świata, wycisz telefon i pozwól sobie na złapanie równowagi i dystansu. Posłuchaj tego co mówi do ciebie twoje ciało, jakie ma potrzeby. Posłuchaj siebie, a to da ci odpowiedź na nurtujące Cię pytania i problemy. 
Zaufaj mi, to naprawdę działa. :)

Rozgrzewająca korzenna kąpiel
10 goździków, 1/2 łyżki cynamonu, otartą skórkę z pomarańczy włożyć do garnuszka, zalać szklanką wody i gotować przez 20 min na małym ogniu. Następnie wywar przecedzić i wlać o wanny pełnej wody.

Puder kąpielowy
100g sody oczyszczonej, 100g mleka w proszku, 50g kwasku cytrynowego, dwie łyżki dowolnego oleju u mnie był to arganowy, olejek eteryczny (ja użyłam lawendowy) i dowolne suszone zioła (dostępne na doz.pl) ja wykorzystałam lawendę, wrzos, bławatek, nagietek. Do oleju bazowego dodajemy 5 kropli olejku eterycznego. Następnie mieszamy wszystkie sypkie składniki i na koniec dodajemy zmieszane uprzednio oleje. Puder zamykamy w szczelnym opakowaniu, najlepiej szklanym. Ja wykorzystałam słoik po Yankee Candle. Puder starcza na ok 5 kąpieli.






Pobudzający peeling do ciała

Do filiżanki grubego brązowego cukru dodajemy skórkę z otartej pomarańczy, łyżkę gęstego kremu, jedną łyżkę olejku waniliowego i 5 łyżek soku z wyciśniętej pomarańczy. Do łyżki oliwy wkraplamy 2 krople olejku eterycznego: z drzewa sandałowego, pomarańczowego i ylang ylang. Całość mieszamy do otrzymania zwartej konsystencji. Następnie wykonujemy peeling całego ciała.

Enjoy!
PODPIS

1 2