Sierpień 2014 archive

Fuertaventura Cosmetics

Nie byłabym sobą gdybym z zagranicznych wakacji nie przywiozła kosmetyków z którymi nigdy do tej pory się nie zetknęłam . Najbardziej lubię, gdy są to produkty niedostępne nigdzie indziej, lokalne, zawierające składnik produkowany właśnie w tym miejscu które odwiedzam.

Dziś napiszę Wam kilka słów o trzech produktach które przywiozłam z wakacji na Wyspach Kanaryjskich. Jest to krem do twarzy,mleczko do ciała oraz żel aloesowy.

Na początku kilka słów o Wyspach Kanaryjskich w kontekście kosmetycznym. Fuertaventura jest kamienno-piaskową wyspą z masywem wulkanicznym. Jej gleby są za mało bogate na uprawę większości roślin, za to sukulenty rosną na Fuercie jak na drożdżach ;) Wśród niewielu roślin prym wiedzie aloes. W wielu miejscach można odnaleźć ALOE VERA CENTER gdzie można zobaczyć plantacje. Firmy chętnie przyjmują turystów pokazując im jak pozyskuje się żel aloesowy. Często można kupić na miejscu zarówno kosmetyki z aloesem jak i sok aloesowy do picia. Ja osobiście byłam zachwycona odwiedzinami na plantacji. Po powrocie od razu przesadziłam mój aloes (poznałam swoje błędy he he!) Tutaj plantacja którą odwiedziliśmy: http://www.fincacanarias.es/c-1-2/Cosmética/

Jak wiadomo aloes działa łagodząco (doskonały po opalaniu), nawilżająco, a także przyspiesza gojenie. Działa także antybakteryjnie (jest doskonały w przypadku cery problematycznej). Według legendy Krzysztof Kolumb w każdą podróży zabierał ze sobą aloes, a Aleksander Wielki nie zaczynał żadnej bitwy nie mając ze sobą aloesu. Podobno z jego dobrodziejstw korzystały także Kleopatra i Nefretete.

Aloes zawiera w swoim składzie bardzo wiele cennych substancji:

  • substancji mineralnych: magnez, wapń, fosfor, sód cynk, żelazo, mangan, potas, chrom i miedź
  • witaminy: wszystkie z grupy B, betakaroten, C, kwas foliowy,
  • aminokwasy
  • niezbędne nienasycoone kwasy tłuszczowe: linolowy, linolenowy, kaprylowy, palmitynowy, stearynowy
  • lupeol i cukry mające działanie silnie nawilżające

Jest skondensowaną dawką wielu substancji dlatego też warto dostarczać go do organizmu nie tylko drogą skórną, ale także pijąc sok aloesowy (nie, nie ten do kupienia w supermarkecie, ale ten czysty). Aloes poprawia trawienie, wzmacnia pracę układu pokarmowego i wspomaga odporność organizmu.

Aloes w kosmetykach doskonale sprawdzi się zarówno jako maseczka, czy jako tuning gotowej już maski, a także można go dodawać do szamponu lub odżywki do włosów. Doskonale sprawdza się po opalaniu w celu złagodzenia świądu i zaczerwienienia, a także do masażu.  Żel aloesowy wzmacnia gojenie się ran i ma naprawdę wszechstronne zastosowanie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mój żel aloesowy zakupiłam w tamtejszej drogerii, ale również pochodzi z wyspy. Link do sklepu gdyby ktoś był zainteresowany:  http://www.canariascosmetics.es/shop/productos.php?idioma=en

Nie jest to czysty żel do spożycia (ten pachnie intensywnie cebulą ponieważ aloes należy do rodziny cebulowych) jest to żel stricte kosmetyczny, idealny na maseczkę i do masażu. W swoim składzie prócz ekstraktu aloesowego zawiera także ekstrakt z zielonego ogórka i ekstrakt z fiołka wonnego. Na razie sprawdza się świetnie! Ma genialne i wygodne opakowanie w kształcie liścia aloesu.

Będąc na wycieczce na sąsiedniej wyspie Lanzarote nie omieszkałam zakupić jeszcze dwóch produktów tym razem zawierających w składzie nie tylko aloes ale także wino.

Wyspa Lanzarote jest wyspą wulkaniczną. Dawniej posiadała pola uprawne jednak po wybuchach wulkanicznych (ostatni miał miejsce w 1824 roku) wszystko przykryła lawa. Okazało się jednak, że wulkaniczny żużel jest bardzo bogaty w substancje mineralne i świetnie sprawdza się przy uprawie winorośli. Dlatego też na Lanzarote można skosztować wina o bardzo charakterystycznym „mineralnym” smaku. Wino zaś od dawien dawna wykorzystuje się także w kosmetykach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Vinoterapia, to linia kosmetyków  do twarzy, ciała i włosów. http://www.lanzaloe.com/aloe-vera-tienda-online/productos-vinoterapia.html Jestem zachwycona ich naprawdę pomysłowym znaczkiem firmowym/ logiem.

Skład kremu jest naprawdę świetny. Prócz ekstraktu z aloesu, także wyciąg z owoców winogrona, jak również oleje: olej słonecznikowy, kokosowy, z pestek winogron. Krem szybko się wchłania i pozostawia skórę nawilżoną. Ma przepiękny słodki zapach winogronowy. Nie uczulił mnie ani nie podrażnił. Na razie jestem bardzo zadowolona.

Jeśli chodzi o mleczko również zawiera w składzie podobne substancje. Niestety znajdują się w nim także parabeny, ale na szczęście na końcu składu. Pomimo tego używam go i jestem zadowolona. Ma bardziej płynną konsystencję niż balsam, faktycznie, zgodnie z nazwą ma konsystencję mleczka, ale dzięki temu dużo szybciej się wchłania i zostawia na skórze przyjemny delikatny film.

Uwielbiam przywozić kosmetyki z wakacyjnych podróży, a Wy?:)