Recenzja Vagisil

Dzisiejsza recenzja dotyczy płynu do higieny intymnej o zbalansowanym pH Vagisil, który otrzymałam do testów jakiś czas temu. Zanim jednak zacznę od recenzji chciałabym Wam napisać kilka słów o tym dlaczego warto stosować płyny do higieny intymnej zamiast zwykłego mydła. Otóż zwykłe mydło nie ważne czy w żelu, kostce czy płynie ma pH zasadowe, oscylujące w granicach 7-10, podczas gdy naturalne pH okolic intymnych jest lekko kwaśny 3,5-4,5 (wynika to z naturalnej ochrony organizmu przed czynnikami chorobotwórczymi). Stąd też wynika konieczność stosowania produktu jak najbardziej zbliżonego poziomem pH do okolic intymnych unikając w ten sposób niszczenia naturalnej bariery ochronnej organizmu.

Produkt który otrzymałam do testów spisał się naprawdę dobrze. Jeśli chcecie dowiedzieć się dlaczego, zapraszam do lektury poniżej :)

Produkt oceniała w kilku kategoriach: działania, składu, konsystencji, opakowania i zapachu.

20141017_162629

 

Działanie

Produkt spełniał swoją rolę czyli oczyszczał nie podrażniając i nie wysuszając przy tym skóry. Przez cały czas jego stosowania czułam się komfortowo. Produkt doskonale sprawdził się także przy skórze podrażnionej depilacją. Nie wywołał żadnego uczucia świądu czy bolesności na wyraźnie podrażnionej przez depilację skórze. Nie wywołał u mnie żadnej reakcji alergicznej co miało już miejsce w przypadku innych produktów. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to dla mnie odpowiedni produkt do codziennego stosowania. Znalazłam dla Vagisilu jeszcze inne zastosowanie, ale o tym już za chwilę :)

Kilka słów od producenta:

 

20141017_162638

 

Skład produktu20141017_162646

 

Znajdziemy tu kilka naprawdę fajnych składników jak np. Lactitol który jest naturalnym prebiotykiem czyli substancją, która stymuluje naturalną florę bakteryjną organizmu. Powodując jej namnażanie skóra jest naturalnie chroniona, ponadto prebiotyk działa selektywnie hamując rozwój bakterii chorobotwórczych. Można powiedzieć, że utrzymuje naturalną równowagę flory bakteryjnej okolic intymnych. Kolejnym świetnym składnikiem jest wyciąg z aloesu który doskonale nawilża skórę i tworzy delikatny film na powierzchni skóry. O aloesie pisałam także TUTAJ. W składzie znajdziemy także ekstrakt z nagietka który działa przeciwzapalnie, bakteriostatycznie, ściągająco, ponadto regeneruje skórę i nawilża ją. Kolejny w składzie jest ekstrakt z rumianka pospolitego który sprawdza się idealnie w pielęgnacji skóry delikatnej i wrażliwej. Działa przeciwzapalnie i łagodząco.

Opakowanie

Produkt umieszczony jest w wygodnej butelce z miękkiego plastiku. Wieczko jest klasyczne, łatwo otwierane jednak nie na tyle by produkt zamknięty w kosmetyczce miał okazję się rozlać. Ja jednak zdecydowanie preferuje produkty z pompką. Zaletą opakowania jest to że plastik na zawiasach wieczka jest na tyle trwały, że nawet ciągłe otwieranie i zamykanie nic nie naruszyło i wieczko nie urwało się. Produkt łatwo wychodzi z opakowania ponieważ butelka jest miękka i można ją swobodnie ścisnąć.

Pojemność mojego żelu to 250ml, cena ok. 10-15zł.

Ponadto ogromną sympatią darzę logo produktu. Jest proste, ale od razu wiadomo o co chodzi i jakiej części ciała dotyczy :)

20141017_162715

 

Konsystencja

Produkt jest bezbarwny o konsystencji płynnego żelu. Łatwo rozprowadza się po skórze i słabo się pieni co ja uważam za jego ogromną zaletę. Łatwo się zmywa. Przyjemy w użyciu.

20141017_162742

 

Zapach

To chyba najprzyjemniejsza część dzisiejszej recenzji. Produkt pięknie pachnie. Jest to jednak bardzo delikatna i subtelna nuta…jabłka! Kojarzy mi się z wakacjami i zapachem skórki zielonego jabłuszka. Jest to bardzo przyjemny i świeży zapach.

we_dwoje_1_14676źródło zdjęcia:polki.pl

 

 

Leave a Reply